LOVE ME HARDER
piątek, 22 maja 2015
Rozdział 1
-Wstawaj !!! -Ze snu wyrwał mnie irytujący głos mojego brata Ryana. -Już. -Powiedziałam zaspanym głosem. Gdy Ryan wyszedł z pokoju załatwiłam wszystkie swoje potrzeby i ubrałam się. -Hej. -Powiedziałam wchodząc do kuchni. -Hejka mała. -Odpowiedział Ryan. Nazywa mnie małą a jest o rok starszy. Weź tu zrozum takiego człowieka. -Dobra ja lece paa. -Powiedziałam, gdy zjadłam naleśniki. -Nie jedziesz ze mną ? -Zapytał. -Nie, przejdę się z tąd do szkoły jest tylko pięć minut drogi. -Powiedziałam i wyszłam z domu. Szłam sobie spacerkiem zachaczając do starbucksa po kawę. Gdy doszłam do szkoły od razu zauważyłam Molly aka Dziwkę. Jestem ciekawa komu w tej szkole z chłopaków nie dała dupy. Nawet z moim bratem się przespała. Jednym słowem KOSZMAR. Weszłam do budynku i kierowałam się w stronę mojej szafki, gdy nagle nasza księżniczka Molly i jej banda przyjaciółeczek nie zatorowały mi drogi. -Jakiś problem? -Spytałam przesłodzonym głosem. -Och nasza chłopaczyca robi się groźna uuu ależ się boję. -Powiedziała na co osoby słyszące to zaśmiały się. Dużo osób stało wokół nas i przyglądało się akcji. -To że nie noszę na sobie tony makijażu ups przepraszam to nie makijaż tylko tapeta, a więc to że nie noszę na sobie tony tapety i nie ubieram się jak tania dziwka nie znaczy że jestem chłopaczycą złotko. -Powiedziałam i przeszłam obok nich. Uczniowie zaczęli się śmiać, a Molly cała wrzała ze złości. Biedulka. Już byłam prawie przy szafce, gdy nagle spadłam tyłkiem na podłogę. Ależ mi skoczyło ciśnienie najpierw Molly, a teraz to mam ochotę zabić tego kogoś. -Jak chodzisz?!! -Krzyknęłam zła i spojrzałam w górę. Stał przede mną chłopaka, który był na prawdę przystojny, ale teraz mam to w dupie mam ochote urwać mu jaja. Zdecydowanie to nie mój dzień. -Ja ?! To ty uważaj gdzie leziesz! -Ryknął. UU ależ zły. -Chyba sobie żartujesz przez ciebie spadłam na dupe i jeszcze oskarrzaż że to moja wina?! -Krzyknęłam. Zaraz mu przywalę. Obiecuje. JUSTIN POV Co za dziewczyna?! Wpadła na mnie jeszcze się drze?! Kurwa chyba nie wie z kim ma doczynienia, ale muszę przyznać buźkę ma ładną. -Siema stary. -Powiedziała Ryan podchodząc do nas. -Hej. -Powiedziałem. -A ty mnie przeproś. -Zwróciłem się do dziewczyny. Spojrzała na mnie i miała mord w oczach. Przyznam się jest inna niż wszystkie każdy się mnie boi, a ona tak po prostu na mnie wrzeszczy. Jest odważna. -W twoich snach kotku. -Powiedziała. -A teraz słuchaj uważnie bo nie lubię się powtarzać. Ja nie przepraszam. -Powiedziała groźnie. -Lepiej ty mnie posłuchaj mała suko bo .... -Chciałem dokończyć, ale przerwał mi Ryan. -Uważaj na słowa Justin. -Powiedział Ryan. -To moje siostra. -Dokończył, a ja stałem tam zszokowany. -A ty też byś mogła się pochamować. -Zwrócił się do dziewczyny. -Daruj sobie. -Powiedziała i odeszła. -Dlaczego mi nie powiedziałeś że masz siostrę?! -Spytałem się przyjaciela. -Tak jakoś wyszło że zapomniałem. -Powiedział. -Sorry za nią ona jest wybuchowa i łatwo ją wkurzyć. -Dodał. -Zupełnie jak ty. -Zaśmiał się. -Justiś!!!!!!! -Usłyszałem pisk Molly. Mam jej już po dziurki w nosie. Ma szczęście że jest dobra w łóżku. Podbiegła i rzuciła się na mnie. Zauważyłem w oddali Lucy, która nam się przygląda i śmieje się z Molly. -Juuuus pójdziemy dzisiaj do kina?? -Spytała moja zabaweczka. Ha ha ha do kina to sobie wymyśliła. -Ni, idę dzisiaj do Ryana. -Powiedziałem i odeszłem od niej. LUCY POV Dzisiejszy dzień w szkole minął mi dosyć szybko. Nie mogłam znieść widoku Molly latającej za Justinem i cały czas się śmiałam. Tak dzisiejszy dzień mogę zaliczyć do udanych. Wyszłam ze szkoły kierowałam się w stronę Ryana, który stał z Justinem przy aucie. -Jedziemy? -Spytałam.
Prolog
Lucy jest ładną 18-latką. Jest miła i sympatyczna, ale również i wybuchowa. Pewnego dnia w szkole wpada na 19-latka, który zwie się Justin Bieber. Od tego momentu zaczyna się ich wspólna przygoda.
Więc prolog już jest. Niedługo pojawi się 1 rodział.
środa, 20 maja 2015
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)